Loading...

PlanBe - Dobranoc Lyrics

Dobranoc

[Zwrotka 1]
Budzę się znów bez żadnego zmartwienia
Nie mając nic do zrobienia na teraz
Wczoraj wino i zgubiony otwieracz
Dzisiaj widzę cię, gdy oczy otwierasz
Jutro czeka mnie ten pusty materac
Na tą chwilę mam ciut inne pragnienia
Mówisz mi, że wiele masz do zrobienia
Pytam cię, po co myśleć o problemach
Zjemy śniadanie o dwunastej
Znajdę w miarę tanie restauracje
Nie musisz nawet wstawać nagle
Zrobimy to na blacie, potem w wannie
Fon wibruje, potem sprawdzę
Na snapchacie pokażę ci fankę
Nie czuję, że to niepoważne
Podchodzimy do tego z dystansem
Jestem raperem dla nich
Dla ciebie zmienię nawyk
Dla ciebie jestem sobą
Choć tak niewiele mamy
To dla ciebie wiele znaczy
Myślisz, że nie zdaję sobie sprawy
Budzę się przy tobie trzeźwy, nawet kiedy zasypiam pijany

[Refren]
Szepczesz dobrej nocy, szepczesz mi dzień dobry

[Zwrotka 2]
Tylko ty, wiesz jak ukoić złość
Tylko ty, znasz dotyk moich rąk
Tylko ty, kminisz mój chory lot
Tylko ty, znasz każdą z moich trosk
Tylko ty, chodzisz w moich ciuchach
Tylko ty, wiesz czego lubię słuchać
Tylko ty, nie topisz mnie w wyrzutach
Tylko ty, potrafisz mi zaufać
Tylko z tobą budzę się, zasypiam
Nudzę się, mam przypał, po wódzie i spliffach
Na domówie, w tłumie na pustych ulicach
Kiedy wszystko mnie przytłacza, z tobą uczę się oddychać
Wracam z trasy i wiem co mnie czeka
Wiesz jak sprawić, że nie myślę o innych kobietach
Oglądamy razem stare zdjęcia...
Szybko zasypiasz w moich objęciach
W nocy odpalamy razem peta
Widok na Krk z piątego piętra
Patrzę na księżyc, jest znowu pełnia
Mówisz na ucho, że to pełnia szczęścia

[Teksty i adnotacje na Rap Genius Polska]

Date Added: 2017-09-13
Comments
0 (1 votes)
Artist Information
Loading...