Gorzej być nie może Lyrics
Hej
Gorzej być nie może
Więc czemu by nie
Rozluźnić się?
I na lekkim rauszu
W pozycji na wznak
Poczekać na cud...
Gorzej byc nie może
Nie może i nie będzie
Myślę o papajach
I leżąc na wznak
Czekam na cud...
Żyję jak król
Nawet mam swój tron
Starty plusz, w kolorze krwi
I berło mam
Z tramwajowej szyny
Lokaj szczur
Poda mi
Kartę kwaśnych win
Będę pił
Zdrowie dam
Których czasem brak...
Koty zamiauczą mi do snu pieśń
I zasnę, wpatrzony w sufit
Z czarnego jak smoła nieba...
Hej
Gorzej byc nie może...
Jestem stróżem
Tajemnic ludzi
Ostatnim "który wie"
Obsceniczne fotografie
Tajne akta - trafiają tu
Straszne rzeczy
https://www.elyricsworld.com/gorzej_by%C4%87_nie_mo%C5%BCe_lyrics_maryla_rodowicz.html
Doprawdy straszne...
Sodoma, syf i gomora bracie
Aż się jeży włos!
Wciąż pamiętam
Zapach twój
Malinowy
Zarys ust
Silny uścisk
Twoich ud
I kształtne piersi
Istny cud...
Hej
Gorzej być nie może...