Music Song Lyrics

Music Lyrics
Browse: 0-9 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
Custom Search
Main Menu
Home
Top Lyrics
Newest Lyrics
Contact
Submit Lyrics
 
Members Area
Remember me
Forgot password
Sign Up




Music Lyrics » » Lyrics - Lyrics


To ona Lyrics

[Chorus: Bonus RPK]
To ona na imprezkach brała go do japy
To ona na imprezkach leciała na dwa baty
To ona sama doszła do wizerunku szmaty
I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy

[Verse 1: Bonus RPK]
Obawy przed ciążą, ona to pierdoli
W jakiejś gastronomii odgrzewa pierogi
Starcza jej na proszki i na kosmetyki
Czasem na nowe ciuszki, na narkotyki
Lubi się zabawić, pracę ma dorywczą
Niestety z lenistwa nie stać ją na wszystko
Galerię ma blisko- swoje stanowisko
Pół dnia oglądania, przymierzania- potem disco
Tam szuka faceta i w dupę ognisko
Kilka porządnych drinków, wybuchło iskrą
WC, to najlepsze miejsce namiętności
Dla niej, jak i dla każdej dziwki naćpanej
Tańce zaczepiańce, powroty poranne
Obudzi się z kacem, to chyba normalne
I wskakuje w wannę, bo zaraz ma ustawkę
Z miejscowym chłopakiem, co nic nie wie nawet

[Chorus: Bonus RPK]
To ona na imprezkach brała go do japy
To ona na imprezkach leciała na dwa baty
To ona sama doszła do wizerunku szmaty
I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy

[Verse 2: Doni]
Nogi rozjebała na "za piętnaście trzecia"
W domu czeka na nią rozwrzeszczany dzieciak
Ale co tam guma miękka i nie pęka
Jak pomyślała, tak też zrobiła
Mając we krwi ze dwa i pół promila
Gdy na golasa po stole tańczyła
Do chlania głowa to nie jedyne jej atuty
Dobry cyc, zgrabna noga, to dopełnia atrybuty
To nuty hip-hopolo z tymi co wolą te chamskie przytupy
Bawi się dobrze, lecz nie do końca mądrze
Lubi ostro, i nie pęka, znowu klęka
Jest hardcorowa, zajęta jedna ręka
W drugiej trzyma browar
Wiesz każdy jest swego losu kowal
A ona i cnota to jak ogień i woda
https://www.elyricsworld.com/to_ona_lyrics_bonus_rpk.html
To co nawinąłem to nie nowiny
To o was kurwiny

[Chorus: Bonus RPK]
To ona na imprezkach brała go do japy
To ona na imprezkach leciała na dwa baty
To ona sama doszła do wizerunku szmaty
I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy

[Verse 3: Zdycha]
To ona na balandze przeszła samą siebie
To ona na balandze czuła się jak w niebie
Czy to podwórza, czy nowe blokowiska
Każdy już podał jej do pyska
Postępować z taką kurwą nie jest sprawą bardzo trudną
Pocałunek jest rzeczą zgubną
A wspólna szklanka, to samobójcza bramka
Każdy z nas dobrze o tym wie
Każdą kurwę z czasem goni się
Bez miłości, bez czułości
Za hajsem pościg, za hajsem pościg
Bez miłości, bez czułości
W dupie ma znów nowych gości
Bez miłości, bez czułości
W dupie ma znów nowych gości

[Chorus: Bonus RPK]
To ona na imprezkach brała go do japy
To ona na imprezkach leciała na dwa baty
To ona sama doszła do wizerunku szmaty
I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy

Latest lyrics from Bonus RPK: You may also like these song lyrics:
Sportowa Warszawa Lyrics
Pozdrówki i podziękowania Lyrics
Polski galimatias Lyrics
Na koncert wpadaj Lyrics
Trenuj Lyrics
Do czego to doszło Lyrics
Kot Lyrics
60-tka Lyrics
Wkurwiony Dzieciak Lyrics
Artysta Kombinator Lyrics


We tried to make Bonus RPK - To ona Lyrics accurate, but if you find any mistake in To ona Lyrics please use the submit lyric link from the left menu to submit the right version. You can also submit Bonus RPK Lyrics that are not currently present in our site using the same link. We appreciate that.

Other options:
To ona lyrics @ songlyrics.com


All lyrics are property and copyright of their owners. All lyrics provided for educational purposes only.
�2004-2011 elyricsworld.com

Lyrics